Szybki UpDate


Pierwsze „prezenty” już przyjechały. Największym zakupem jak do tej pory był MacBook. Powoli oswajam bestię, idzie mi chyba nienajgorzej. Jutro  Dziś kolejny duży zakup. Może nawet największy w tym roku. Kilka mniejszych paczek już też dojechało. Jak będzie już wszystko to się pewnie pochwalę. W między czasie pochwalę się maszyną na której właśnie piszę. P.S.

Święta i postanowienia noworoczne


Zacznę może od tego, że w tym roku Mikołaj przyszedł punktualnie. Przyniósł prezenty oraz wiadro cierpliwości. Cierpliwość potrzebna mi jest gdyż na prezenty mam zaczekać do stycznia. Teoretycznie je dostałem, ale fizycznie przybędą dopiero w stczniu. No i zabrzmiało jak postanowienie noworoczne. Otóż nic bardziej mylnego. Nie robiłem w tym roku żadnych postanowień noworocznych. Uważam,

Durability test – FAILED


Niestety miałem sposobność przetestować wytrzymałość konstrukcji canona 7D mark II. Niestety ponieważ test był nie planowany, niestety również ponieważ był to mój własny, kupiony za ciężko zarobione pieniądze aparat. Aparat którym pracuje na codzień. No cóż, bywa. Podsumowanie: Mogło być gorzej, ale dobrze wcale nie jest. Szczelność konstrukcji nie ucierpiała. Wbudowana lampa błyskowa trochę się

Latające drapieżniki


Nowości w obiektywie. Nie miałem wcześniej okazji fotografować ptaków drapieżnych.  Podczas rodzinnej wycieczki do Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu miałem okazję oglądać takowe z bliska. Nie mogłem się powstrzymać od sfotografowania kilku z nich. Na pierwszy rzut poszły ptaki drapieżne: Myszołów zwyczajny Bielik amerykański Pustułka Aguja – nazywany też orłem kordylierskim Chwilę później był pokaz

Zmian ciąg dalszy


Sporo się ostatnio dzieje. Projekty fotograficzne, grafiki wektorowe, strony www. Sporo pracy ale satysfakcji jeszcze więcej. Ktoś kiedyś powiedział że jak robisz to co kochasz to nie przepracujesz ani jednego dnia. I jest w tym coś, to ciągła świetna zabawa. Czasem cos nie działa od pierwszego strzału, ale koniec zawsze jest pozytywny. Sesje fotograficzne mimo

Tatry 10/2016


Krótki wypad w Tatry. Miała być złota polska jesień, a tu proszę, zima na całego. Dzień przed naszym wyjazdem sypnęło śniegiem. Jak dotarliśmy na miejsce okazało się, że TOPR ogłosił II stopień zagrożenia lawinowego i o wyjściu w wysokie Tatry mogę zapomnieć. Pozostały doliny i droga do Morskiego Oka. Na pierwszy ogień poszła Dolina Kościeliska:

Babia góra. 


Dziś wczesnym rankiem, około  godziny 1:30 rano, ruszyliśmy na szlak prowadzący z Slaná voda , Oravská Polhora na szczyt Babiej góry. Na szczyt niestety nie dotarliśmy. Przeszkodziło nam spotkanie na szlaku dwóch niedźwiedzi. W związku ze spotkaniem w okolicach godziny 3:30 zmuszeni byliśmy do wycofania się  600 m w dół szlaku. Mieści się tam platforma