Browsing category Bez kategorii

Vlog – in the making


Zacznę od tłumaczenia, pierwsza częsć będzie po polsku, druga po angielsku. Początek projektu jakim jest vlog, jest dość burzliwym procesem, przynajmniej dla mnie. Po pierwsze, mam pewien problem  z byciem po drugiej stronie obiektywu. Drugim mniejszym, acz nie całkiem małym, „problemem” jest decyzja czy będzie to kanał po polsku, czy po angielsku. Ostatni film miał

Pełna klatka – 5D Mark III


Kilka uwag na temat tzw. pełnej klatki. Po kilku latach pracy na matrycy APS-C, na którą przesiadłem się niejako bezpośrednio z kliszy małobrazkowej, powracam do formatu 35mm. Zarówno w przypadku canona AT-1 jak i E-50 posiadałem ograniczone ilości szkieł. Po przejściu na cyfrową lustrzankę, początkowo Canon 450D, problem rozmiaru matrycy nie zajmował mnie zbytnio. Na

Szybki UpDate


Pierwsze „prezenty” już przyjechały. Największym zakupem jak do tej pory był MacBook. Powoli oswajam bestię, idzie mi chyba nienajgorzej. Jutro  Dziś kolejny duży zakup. Może nawet największy w tym roku. Kilka mniejszych paczek już też dojechało. Jak będzie już wszystko to się pewnie pochwalę. W między czasie pochwalę się maszyną na której właśnie piszę. P.S.

Zmian ciąg dalszy


Sporo się ostatnio dzieje. Projekty fotograficzne, grafiki wektorowe, strony www. Sporo pracy ale satysfakcji jeszcze więcej. Ktoś kiedyś powiedział że jak robisz to co kochasz to nie przepracujesz ani jednego dnia. I jest w tym coś, to ciągła świetna zabawa. Czasem cos nie działa od pierwszego strzału, ale koniec zawsze jest pozytywny. Sesje fotograficzne mimo

Nowa seria rusza.


Ostatnio zaniedbuje bloga w natłoku zajęć. Jest oczywiście tylko wymówka i to z rodzaju tych tanich. Na szczęście mocne postanowienie zmiany sposobu działania mnie nawiedziło. Wkrótce napiszę więcej o całym przedsięwzięciu. Na razie mogę zdradzić ze projekt zakłada kilka wypraw, które chcę w jakiś (jeszcze niesprecyzowany) sposób udokumentować. Jak to mawiają w wielkim świecie Stay

Perseidy!!!


Jak pech to pech. Rok czekania i co? I chmury, cała masa chmur i najmniejszej nadziei na fotografowanie perseidów. Tak szczelnie zakryte niebo w najbliższej okolicy że aż mnie zabolało gdy dotarłem na miejsce. Może dziś w nocy trochę się przejaśni, ale szczerze wątpię. Żadna prognoza nie pozostawia nadziei, przynajmniej w rozsądnej odległości. Oto wynik